Czas na kolejny odcinek cyklu „Zapiski programistki”, w którym dzielę się z Wami tym, co było,  co jest i co będzie. Zarówno w zakresie bloga, jak i rozwijania kwalifikacji własnych jako Full Stack Developer.

Wpis, który przekładam już od dłuższego czasu. Zawsze coś innego ma pierwszeństwo na blogu. Ale i mi czasem potrzeba motywacji, a przyznam, że te zapiski dają niezłego kopa. A może obligacja zewnętrzna?

Zaopatrz się w duuuużą kawę. Dziś będzie długo 😀

Co się zadziało w ostatnich miesiącach?

Powrót do pracy

Tak jak pisałam poprzednio, z początkiem lipca wróciłam do pracy. Teoretycznie na cały etat. W praktyce nadal mam sporo urlopu do wybrania, z czego regularnie korzystam 😛

Dużo osób pytało mnie jak ja to sobie wyobrażam? Jak ja to wszystko pogodzę? W zasadzie nie wiedziałam o co im chodzi. Przecież i tak spędzałam całe dnie z dzieckiem i dopiero wieczorem miałam czas na pracę, ew. w jej drzemki, gdzie mogłam rzucać monetą czy dziś pośpi trzy godziny czy pół 😛 Czy dziś zrobię coś z Nią przy boku (np. ogarnę mieszkanie, bo do gabinetu Zuza nie ma wstępu – a raczej ja nie mam wstępu z Nią 😉 ), czy też będzie tak marudna, że cały dzień spędzimy na zabawie?

Powrót do pracy nie jawił mi się jako wywrócenie wszystkiego do góry nogami.

Ale niestety tak było.

Okazuje się, że te drzemki Zuzi były dość owocne w pracę. A możliwość pracy tylko po 21:00… Po całym dniu spędzonym w pracy, wieczorze spędzonym na zabawie z dzieckiem, porządkach. Uff… nie jest lekko.

Także weekendy spędzaliśmy na wsi, by Zuza mogła spędzać całe dnie na dworzu, wybiegać się, pobawić, zamiast siedzieć w mieście 😉

Zresztą, nie tylko ona korzystała 😛

Niestety jest jak jest i tego czasu będę musiała jeszcze mocniej ująć. Tak, jak pisałam na Fanpage’u, zaraz po serii dotyczącej tworzenia aplikacji webowej (która potrwa jeszcze pewnie z dwa miesiące co najmniej), robię sobie dłuższy urlop od bloga. Może taki miesiąc jak ostatnio (po konkursie „Daj się poznać”)? Zobaczymy. Wizja wolnego naprawdę pomaga jeszcze trochę popracować na większych obrotach.

 

Kwalifikacje

W poprzednim wpisie chwaliłam się, że:

W najbliższym czasie planuję:

  • dalsze rozwijanie umiejętności w zakresie Angular’a – szczegóły wkrótce,
  • dalszy rozwój aplikacji Social Media Planner – niestety po konkursie nie udało mi się jeszcze wrócić do prac, ale nie biorę pod uwagę innej możliwości niż skończyć tą aplikację 🙂 Zakłada to dalszy rozwój w zakresie technologii, z których w niej korzystam (React, Redux, Firebase, itd.), a następnie pracę nad aplikacją mobilną (PWA = Progressive Web App),
  • no i biorę na tapetę Pythona.

Tymczasem kończę dwie strony internetowe i biorę się za swoją „wizytówkę”.

Otóż niewiele z tego udało mi się zrealizować 😀

Jak wiecie w międzyczasie ktoś na grupie „Programowanie – wsparcie na starcie”, zainspirował mnie do serii nt. tworzenia aplikacji webowych (dzięki, Tomasz :P). Seria jest dość mocno absorbująca, choć cieszę się, że prace nad nią łączą się z moim pierwszym celem – Angularem. Aplikacja będzie napisana w Angular v4.

Niestety, pisanie, gadanie nt. tworzenia aplikacji webowych oraz problem przed jakim stanęłam ostatnio zainspirował mnie do podjęcia się tworzenia kolejnej aplikacji webowej, którą tym razem mam nadzieję skończyć…

No dobra, Social Media Planner również mam w planie skończyć. Ale niestety od czasu uwzględnienia go w poprzednich planach – nie udało mi się go nawet tknąć… Gdyby doba miała 48h…

Python, Python, Python… od tylu lat w planach, że aż wstyd. Niestety również wyleciał z planów do końca października. Co będzie dalej? Zobaczymy.

Prywatnie na pewno nabrałam ochoty na tworzenie kolejnych aplikacji webowych. Zamierzam wykorzystać je do ułatwiania sobie życia. Zawsze miałam dużo pomysłów, ale zawsze chowałam je do szuflady. Teraz zamierzam je jeden po drugim realizować. A część z nich – kto wie, może skomercjalizować? Dawno już nie puściłam żadnej aplikacji publicznie. A aplikacji takiego kalibru nigdy, dotąd to były aplikacje mobilne i drobne webowe na zegarki samsungowe (aż z ciekawości sprawdziłam przed chwilą – 16,5 tys. pobrań).

 

DevTalk, DevStyle

Poprzedni wpis zakończyłam zdaniem:

„P.S. Miałam się pochwalić czymś jeszcze, ale pozwolę sobie z tym jeszcze chwilę poczekać. Na pewno Was zaskoczę, sama była zaskoczona”

Niektórzy już wiedzą, że chodziło o występ w podcaście „DevTalk”, u Macieja Aniserowicza z DevStyle.

DevTalk#59 – Z Laureatami Daj Się Poznać 2017

Byłam bardzo zaskoczona tą propozycją i po raz pierwszy zgodziłam się wystąpić jako gość podcastu. Co więcej, Maciek narobił mi ochoty na własny podcast, ponieważ stwierdzam, że dużo lepiej pasuje mi taka forma niż video. Ale tutaj znowu kłania się kwestia 24-godzinnej doby 😀

 

Seria: Tworzymy aplikację webową!

W toku. I poważnie, zaraz pojawi się kod 😀

Zakładałam, że będzie to miało miejsce wcześniej, z początkiem września. Niestety tematy wprowadzające trochę się rozmnożyły. I szczerze mówiąc – jeszcze potrwają. Ale równolegle do omawiania kodu aplikacji. Co też będzie miało swoje plusy.

W weekend przysiadłam do pisania aplikacji, na której będziemy bazować. Każdy będzie mógł krok po kroku stworzyć taką aplikację, bądź wykorzystać przedstawioną wiedzę do stworzenia własnej.

 

Meals Planner

No właśnie. Mój najnowszy projekt, który mam nadzieję rozwiąże nie tylko moją potrzebę pod kątem takiej aplikacji. Mam nadzieję zautomatyzować kolejny obszar mojego życia. Obszar, który zajmuje całkiem spory odcinek czasu tygodniowo.

Planowanie jadłospisu, robienie zakupów, ogarnianie by pół lodówki nie wyrzucać regularnie do kosza (oszczędności).

O sensowności planowania jadłospisu wiem od lat i od lat to robię, z wykorzystaniem m.in. aplikacji. Planuje jadłospis, następnie rozpisuję listy zakupów. Dzielę je na sklepy, część zamawiam online. Sprawdzam stan lodówki i wykreślam pozycje, których nie potrzebuje. Stan lodówki też wpływa na planowany jadłospis.

Teraz chcę to wszystko zautomatyzować. Stworzyć aplikację, która mi to umożliwi. Bo najzwyczajniej w świecie nie znalazłam nic odpowiadającego moim wymaganiom. A próbowałam wielu aplikacji.

Jeśli ktoś jest zainteresowany rozwój Meals Plannera (nazwa robocza), możecie obserwować tutaj. Sama dam znać kiedy zmiany będą mocniej zauważalne, a aplikacja bardziej funkcjonalna niż dzisiaj 😛

 

NetteCode Live!

W toku 🙂 Najbliższy, trzeci już Live odbędzie się 26.09.2017 r. o godz. 21:00 na Fanpage’u NetteCode. Więcej szczegółów?

Miał się odbyć 19.09., ale niestety – skumulowało mi się nieco zobowiązań… i musiałam go przełożyć.

 

Dzień programisty!

Czyli 256 dzień roku 😀 Który zazwyczaj świętuje podwójnie, bo to również dzień moich urodzin 😉 Zazwyczaj = raz na cztery lata świętuje dzień po dniu 😛 12. i 13. września.

Dziękuję za wszystkie życzenia, które tego dnia od Was dostałam! <3

 

Inne

Często dostaję pytania: jak ja to w ogóle godzę. Praca na „pełen” etat jako programistka, roczne dziecko, domowe obowiązki, wykańczanie mieszkania, dwa blogi, dwie grupy wsparcia i aktywność w sieci. W zasadzie produktywność, organizacja, zarządzanie zadaniami w czasie to moja druga pasja, którą rozwijam na swoim drugim blogu… a w zasadzie nie rozwijam ostatnio, ponieważ, no właśnie, nie da się robić wszystkiego 😛

Rozwój tego bloga, a także inne aktywności wokół programowania pochłania większość mojego „wolnego” czasu. Ale żeby nie było, jest to coś, co chcę robić, kocham robić i dokładnie tak chcę pożytkować swój czas. To podstawa 🙂

Nie będę wplatać tutaj moich sposobów na organizację – naprawdę dużo znajdziecie na ten temat na Nettelog. Tu co najwyżej zamierzam niedługo poruszyć temat planowania nauki programowania, a zwłaszcza Frontendu.

Jeśli jednak ktoś jest rzeczywiście zainteresowany wycinkami z mojej codzienności – zdecydowałam się ostatnio reaktywować i podpiąć swój prywatny profil Instagram do bloga. Możecie zobaczyć, że moje życie to nie tylko siedzenie przed komputerem – co się wielu wydaje. Da się to godzić, organizacja w tym pomaga. Zawsze będę tak twierdzić 😉

 

Plany

Poniekąd określiłam je już wyżej 🙂

  • prace nad aplikacją Meals Planner (nazwa robocza),
  • seria: tworzenie aplikacji webowych (dalej),
  • dalsze pogłębianie wiedzy z zakresu JavaScriptu, czystości kodu, dobrych praktyk – książki, kursy i praktyka,
  • Angular v4, w zasadzie planuję się specjalizować właśnie w tym frameworku,
  • w listopadzie planuję również udział w Codevember na Codepen’ie – 30 dni, 30 projektów,
  • prowadzenie Live’ów, choć niestety nie tak często jak planowałam początkowo.

 

Oczywiście standardowo:

Prowadzenie tego bloga

Nie ma opcji, by był tydzień bez wpisu – przynajmniej do czasu urlopu 😛

Tematyka tymczasem mocno skupiona na tworzeniu aplikacji webowych, ew. wpisy w temacie Live’ów, ale jak coś zapraszam również do kategorii „Od zera” – to temat, który dominował wcześniej.

Grupa „Programowanie – wsparcie na starcie”

Wiecie, że skończyła już rok? I ma prawie 7 tys. członków.

Chciałabym by była jeszcze przydatniejszym miejscem. Choć wiem, że moja aktywność tam ostatnio nie powala… Moderatorzy (Rafał i Michał) robią świetną robotę 🙂 Zginęłabym bez nich.

W temacie grupy planuję do końca października wprowadzić tam kilka usprawnień i rozwijać dalej dział FAQ. Jest sporo nowych wątków, które powinny się tam znaleźć.

Czasem jednak brakuje mi czasów, gdy spędzałam tam godziny na dyskusjach z innymi uczestnikami grupy… No, ale dość tych wspominek, planuję jeszcze oddzielny wpis na temat samej grupy wsparcia. Właśnie coś na zasadzie „wspomnień” i planów.

 

To tyle na dzisiaj. Rozpisałam się niemiłosiernie 😀 To chyba efekt tego, że ostatni wpis był dobre dwa miesiące temu. A czuję, że kolejny będzie nie wcześniej 😀 Tym bardziej, że aktualna iteracja planu 12-tygodniowego, który uwzględnia wspomniane plany trwa do 5.11. Potem przyjdzie czas rozliczeń.

Życzcie mi szczęścia! Bo mi się zdecydowanie przyda 😀

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAngular CLI & Struktura generowanego projektu
Następny artykułAngular v4 na start
Programistka z zawodu (od 2011), wykształcenia (od 2009) i pasji (od 2003/4 roku :P). Aktualnie: Front-end, Back-end, Full Stack. Głównie: JavaScript & Angular. Wcześniej: C++ i Mobile (nie tylko zawodowo). Kocha programować i pomagać. Blog jest połączeniem tych pasji.
  • Daniel Cisek

    Podcast autorski w Twoim wykonaniu będzie zapewne ciekawy. Forma słuchania podcastów od wielu lat jest dla mnie super.

    • Oj, tak. Również uwielbiam słuchać podcastów. Fajny sposób na łączenie przyjemnego z pożytecznym 🙂

  • Wielki szacunek za dotychczasową organizację i samodyscyplinę :). Trzymam kciuki, żeby udało się zrealizować wszystkie plany na przyszłość! Narobiłem sobie ostatnio zaległości z DevTalkiem. Dzięki za przypomnienie, jutro na siłowni zacznę nadrabianie od odcinka #59.

    • Dzięki! 😉 I trafiłeś w sedno. Samodyscyplina to coś, co naprawdę mocno mi pomaga w realizacji planów 🙂 Bez tego byłoby ze mną krucho 😛

      • Rozpoznaję z daleka broń, której sam używam do pojedynków z smokiem nazywanym codziennością :D.

  • „na dworzu” – grrr 😛 na dworze po wielkopolsku 😉

    • „na polu” 😉

    • Hehe… człowiek się uczy całe życie 😛 Nigdy nie pomyślałabym, że to konstrukcja niepoprawna. Ty pierwszy wyhaczyłeś ten błąd. Może dlatego, że…
      „(…) konstrukcja na dworzu jest częsta w Warszawie i na Mazowszu. Mogłaby być traktowana jako mazowiecki regionalizm, ale słowniki poprawnej polszczyzny dyskwalifikują ją jako błąd. Jego źródłem może być analogia do bliskoznacznego na podwórzu.”, źródło: SJP

  • Nieźle. Mam nadzieję, że i mi się kiedyś uda tak bardzo zorganizować 🙂

    PS Czy aplikacja będzie miała możliwość dodawania produktów skanując kod kreskowy? 😀

    • O tym nie pomyślałam, ale w sumie niezły pomysł 😉 Na pewno będzie baza składników, bo zamierzam również udostępnić ich kategoryzację, dodatkowe dane jak kcal, IG czy inne informacje 😉

      Kurcze, w ogóle naprawdę mam świetny pomysł na mega rozbudowaną aplikację, tylko przy mojej dostępności czasu… ehh… czemu nie miałam takich pomysłów w erze przed dzieckiem i kredytem hipotecznym ? xD

      • Tak to już jest z tym czasem i pomysłami. Pomału do przodu 🙂

        Takie skanowanie bardzo ułatwiłoby wprowadzanie zakupionych produktów. Ofc do tego skanowanie daty ważności 😛
        Ta baza będzie tworzona przez każdego z osobna z „wbudowana” w aplikację?

      • Przydałoby się jakoś wydłużyć dobę, bo (poza pracą i agregatorem, który czeka na ukończenie) właśnie wskoczyły mi na najwyższe miejsca w liście priorytetów dwa projekty:
        – narzędzie „organizujące” – budżetowanie (coś jak YNAB tylko bardziej rozbudowane), zadania (NOZBE), notatki (Evernote), zapisywanie materiałów (stron, artykułów – Pocket), RSS (Feedly), kalendarz + wiele więcej w ramach jednej „apki”
        – przerobienie bloga na własny „silnik”

        A i do tego jeden „główny” projekt w ramach własnej działalności (którą będę chciał rozpocząć „kiedyś”) 😀

        I jak tu żyć z taką krótką dobą? 🙁

        • Zgłaszam się do testów narzędzia do budżetowania 😀 Też jest u mnie na liście to do, ale z chęcią znalazłabym porządną alternatywę 😉

          + też mam w planach taki Dashboard, punkt dowodzenia. Tylko bardziej stawiam na integrację różnych aplikacji poprzez ich API 😉 Nie zamiast, a rozszerzając.

          + własna działalność w planach… w końcu?

          Jedynie bloga narazie nie mam ambicji ruszać 😛

          A czas pędzi nieubłaganie 😉

          • Ja wolę jednak „zamiast” niż integrację przez API. Niektóre nie udostępniają API albo czegoś mi w nich brakuje (nie wspominając o ograniczeniach). Nad swoim będę miał pełną kontrolę 🙂

            Część poświęconą budżetowaniu (a przynajmniej podstawową wersję) chcę „wydać” w październiku więc trzeba się spiąć, bo najpierw muszę dokończyć agregator.

            W końcu? Nie zakładałbym, bo na pracę nie narzekam ale wspomniany projekt (serwis bazujący na pasji żony :D) tego będzie wymagał.

            Blog – patrz punkt 1. – kontrola 😀 (tak wiem, w WordPressie można „wszystko”)

          • True. U mnie jedynym powodem, dla którego nie mam tych punktów w planach i nie robię własnych rozwiązań = czas 😀

            kontrola > czas -> robię
            czas > kontrola -> odkładam 😀

            W końcu = miałam ją założyć w grudniu, dwa lata temu. Niecałe 2 miesiące wcześniej okazało się, że jestem w ciąży. Także plan mocno odsunął się w czasie 😉

            No to trzymam kciuki za plany! Ambitnie.

          • Wolę swoje chociaż pójdzie to dość woooolno.

            Aaaa, „w końcu” było odnoście Ciebie a nie mnie 🙂

            Cóż, trzeba ambitnie 😉 Dzięki 🙂

  • Podziwiam! Tyle obowiązków i tyle planów! Sam zamierzam się rozpędzić na dobre 🙂

    • Dziękuję i powodzenia! 😀
      Ja właśnie musiałam trochę przekierować uwagę, żeby jednak realizować m.in. powyższe plany. Jak też nieco odpocząć. Zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂 Pewnie się wyspowiadam w listopadzie 😉