Z czym ja tu dzisiaj wylatuje? Konkurs skończył się prawie miesiąc temu. Gala finałowa i ogłoszenie zwycięzców miała miejsce już ponad tydzień temu, a mi się zebrało na podsumowanie… I to jeszcze po raz drugi!

Ano zebrało 😀

Po raz drugi ponieważ od strony technicznej już się rozpisywałam. Przez myśl mi wtedy nie przeszło, że mogę trafić do ścisłego finału. Dopiero teraz natchnęło mnie na wywody, które znajdziecie w dzisiejszym artykule 😉

Poprzednie podsumowanie obejmuje tematy:

  • Jaki projekt realizowałam w ramach konkursu?
  • Z jakich technologii skorzystałam? I co sądzę o takim stack’u?
  • Ile pojawiło się commit’ów, wpisów – oraz cała lista opublikowanych wpisów.
  • Jak wyglądała aplikacja na koniec prac? (filmik z działania + oczywiście link do demo)

W dzisiejszym artykule chciałabym się skupić na otoczce. Na tym co się zmieniło, co nastąpiło. Garść statystyk, wrażenia, wnioski.

 

Krótki wstęp

Startując w konkursie chodziło mi o kilka rzeczy:

  • chciałam rzucić sobie kolejne wyzwanie i wytrwać – niektórzy wiedzą, że uwielbiam stawiać sobie nowe wyzwania,
  • chciałam w końcu zrealizować jeden z projektów odkładanych do szuflady – mam ich mnóstwo… i mam nadzieję, że nawet bez DSP będę rozwijać teraz kolejne.

Poprzedniej edycji nie miałam niestety okazji obserwować na żywo (ale kolejne będę na pewno 😉 ). Zainspirował mnie za to podcast z finalistami, w tym przyznam, że najbardziej  wypowiedź Justyny Walkowskiej (z bloga http://namiekko.pl/).

Otóż Justyna godziła udział w konkursie z opieką nad dzieckiem (urlop macierzyński). Jako, że ja swój urlop macierzyński kończę dosłownie w poniedziałek (mój pierwszy dzień w pracy po przerwie) – postanowiłam sama sprawdzić jakie mam szanse 😀

I dało się? Dało 🙂 Choć muszę przyznać, że miałam poważne obawy. Pod koniec chciałam już tylko wytrwać…

 

A co konkurs zmienił na blogu?

Zaczniemy od liczb…

czyli czegoś, co kocham.

Jak wiecie (albo nie wiecie) blog wystartował w grudniu 2016 roku (dokładnie 1. grudnia).

Jednak nie zaczynałam od zera, miałam już wtedy Czytelników na moim drugim blogu (produktywność & aplikacje) oraz kilkaset (wtedy; teraz przeszło 5000) osób w grupie wsparcia, którą założyłam na przełomie sierpnia/września 2016.

To właśnie grupa wsparcia zainspirowała powstanie NetteCode. Ponieważ pewne pytania powtarzały się notorycznie postanowiłam odpowiadać na nie artykułami zamiast po raz setny pisać to samo. To była początkowa tematyka NetteCode: odpowiedzi na pytania zadawane na starcie nauki programowania. Nawet w trakcie konkursu starałam się tego trzymać i pisałam m.in. od czego zacząć naukę React JS, Flux & Redux albo seria Kierunek: Web Developer.

Na dzień dobry wydałam również ebooka zbierającego przydatną (nie tylko moim zdaniem) wiedzę na start. Jeśli się rozglądasz czy programowanie to coś dla Ciebie, albo dopiero zaczynasz – zachęcam do pobrania (za darmo).

I się znowu rozgaduje. Eh… Niektórzy wiedzą, że mam problem z gadaniem nt. programowania. Tj. jak zacznę ciężko mi skończyć. Jak zacznę pisać – bywa podobnie 😛

A co do gadania – niedługo będziecie mogli przekonać się sami 😉 Ponieważ sama przekonałam się do formy jaką jest Live. I liczę, że jeszcze chwila a rozpocznę regularne prowadzenie Live’ów na Facebooku (początkowo raczej na Fanpage’u bloga, ale myślę również o grupie wsparcia). Co o tym sądzicie? To kolejny krok w planie, który określiłam sobie w pierwszych miesiącach bieżącego roku. Gdzie one prowadzą? Jeszcze będę o tym pisać 🙂

W ogóle pomysłów mam jak zwykle dużo. Gdyby tylko doba miała więcej niż 24 godziny… Nie. Pewnie i tak bym mówiła dokładnie tak samo 😀

 

Tym razem na poważnie: liczby

Po tym przydługim wstępie przechodzimy do liczb.

Konkurs miał rozpocząć się 1. marca 2017. I dla części osób się zaczął, choć można było dołączyć jeszcze kolejne 2 (?) tygodnie.

Na moim Fanpage’u było wtedy 277 Fanów 🙂 Liczba ta do dziś wzrosła do 800 osób. Czyli +523 osoby, co oznacza niemal TRZY razy więcej osób w okresie 4 miesięcy.

Ponieważ lubię wyznaczać sobie cele, jakiś czas temu postanowiłam, że do końca lipca chcę widzieć tam liczbę 1341 😀 Jak? To zawsze jest pytanie drugorzędne. Najważniejsze jest wyznaczenie celu, swoje JAK znajduje się po drodze. (Dać znać czy i jak mi się udało zdobyć 541 Fanów na Fanpage’u w 32 dni? xD )

Ale najbardziej udział w konkursie odbił się na moich statystykach Google Analytics. Dane dla tego okresu przedstawiają się następująco:

Blog od początku konkursu miał prawie 35 tys. odsłon, przeszło 24 tys. sesji i ponad 9,5 tys. unikalnych użytkowników, którzy spędzili na blogu średnio 8:46 minut (!), odwiedzając średnio więcej niż jedną stronę (artykuł). Współczynnik odrzuceń wyniósł 5,93%.

Są to wyniki za okres niecałych 4 miesięcy. Dla porównania na Nettelog podobnymi liczbami pochwaliłam się w pierwsze urodziny bloga (lubię analizować dane z Google Analytics – również pisywałam na jego temat, więc zainteresowanych odsyłam do raportów lub artykułów nt. GA 😉 ).

Dla porównania: ruch od początku istnienia bloga NetteCode:

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie tylko konkurs. W międzyczasie zaangażowałam się w wiele dodatkowych aktywności + mój blog został polecony w wielu miejscach. Pytanie: czy nie tworząc regularnie (bo jednak konkurs wymusił na mnie regularność – nawet jeśli ostatkami sił) miałabym takie wyniki?

Wyniki konkursu

Po pierwszym etapie głosowania (wśród Uczestników konkursu) nie dość, że dostałam się do ścisłego finału (!) to jeszcze zajęłam DRUGIE miejsce! Było to dla mnie niemałym zaskoczeniem o czym pisałam na Fanpage’u czy dzieliłam się na Snapchacie 😀

Niestety miałam jeden poważny problem – uznałam, że nie chcę prosić o głosy, chcę zobaczyć, na której pozycji uplasuje się bez tego. Nie to, żebym aż tak wierzyła w swój projekt. Wmówiłam sobie poniekąd, że chcę, żeby ludzie głosowali nie tyle na mnie co na mój projekt… Dopiero kiedy dostałam pare „kopów” pt. „To jest jakieś otwarte głosowanie?” zdecydowałam się opublikować prośbę o głosy i link do ankiety. W środę. Przed Bożym Ciałem. I niecałe dwie doby przed zakończeniem konkursu 😀 Efekt niesamowicie widać na wykresie przedstawiającym ilość głosów w czasie dla pierwszej siódemki laureatów:

„Ja” na wykresie oznacza jego autora – Krzaq. Więcej wykresów możecie znaleźć tutaj, a powyższy wykres (bez moich dopisków)– tutaj.

Jesteście niesamowici! Wiecie? 😀

Ostatecznie skończyłam na IV pozycji:

Jednak zdecydowanie nie żałuję niczego 🙂 Jak pisałam na Fanpage’u: „jestem mega szczęśliwa z czwartego miejsca 😉 Kiedy zaczynałam udział w konkursie przez myśl mi nie przeszło, że zakończę go takim wynikiem. Tym bardziej na końcu, gdy chciałam już „tylko” wytrwać”. I zgadzam się z organizatorem konkursu (Maciek z DevStyle), że wszyscy jesteśmy zwycięzcami 🙂

Dziękuję za Wasze wsparcie, za Wasze głosy, aktywność, gratulacje, komentarze. Za atmosferę tego konkursu. Polecam naprawdę każdemu! Zresztą prowadzenie bloga również 😉

 

P.S. A ja powoli wracam do skupiania się nad tym, co robiłam wcześniej – czyli pomaganiu. Mam głowę pełną pomysłów, a jedynym moim ograniczeniem jest czas.

P.P.S. W tym wpisie skupiłam się na konkursie. Mam jednak sporo innych nowości do zakomunikowania 😀 Także spodziewajcie się niedługo (1-2 tygodnie) kolejnego wpisu w podobnym stylu 😉

  • Jeszcze raz gratulacje 🙂

    Pomimo, że nie udało mi się dotrwać do końca to i tak jestem mega zadowolony a pierwszy efekt będzie widać w ciągu najbliższych dni (jak znajdę kilka wolnych godzin na dokończenie) 😀

    PS Wkradł się błąd – 6,63% odrzuceń jest na drugi screenie 😉

    • Raz jeszcze dziękuję! 😀

      Też jestem przekonana, że z konkursu można było wiele wynieść, nawet jeśli człowiek nie wytrwał do końca. Finał to tyko taka „wisienka” na torcie 😀 Ale IV miejsce przyznaję, ze jest bardzo fajną wisienką 😀

      P.S. Dzięki, już poprawiam 😉

  • Pingback: I'm back! Gdzie byłam jak mnie nie było i co dalej? (+ wyniki ankiety urodzinowej) - Nettelog()